Bartek „Borówka” Borowicz pracował jako dziennikarz w wielu redakcjach. Publikował w „Gazecie Wyborczej”, „Polityce” czy „Teraz Rocku”. Miał swoje programy w TVP, Esce Rock czy Radiofonii. Rzucił to wszystko, bo zaczął organizować koncerty. Ale nie wielkie a’la Open’er, lecz głównie te małe, kameralne – dla 30, może 100 osób. Przez 20 lat jego firma Borówka Music zorganizowała ponad 6000 takich koncertów na terenie Polski i 20 innych krajów – od Mołdawii po Islandię. On lubi małe, bo małe jest piękne. Dlatego nie dość, że robi małe koncerty, to robi je też w małych miejscowościach – ba! Nawet wioskach! Koncerty w nietypowych miejscach: mieszkaniach (tych przygotował ponad 1000!), więzieniach, szpitalach czy na dachach budynków to jego domena.
Jest w tym wszystkim pewna pasja i oryginalność. Poza tymi kameralnymi wydarzeniami kapele działające pod skrzydłami Bartka grały też na niemal wszystkich największych festiwalach w Polsce – Open’er, Męskie Granie, Slot Art, OFF Festival, Przystanku Woodstock, Jarocin Festiwal… można tak długo wymieniać imprezy. Znakiem firmowym jest tutaj prowadzenie zespołu od zupełnego początku do wielkich scen. Mało jest takich „zajawkowiczów” w Polsce, którzy idą tą drogą, którzy wykonują tę mrówczą pracę… Borówka Music, którą dowodzi Bartek, to wyjątkowa agencja koncertowa tworzona z sercem. Tworzona tak, żeby być blisko ludzi. I blisko muzyki.